Jestem Mamą

Będąc mamą nie wiedziałam, że…

1# można funkcjonować bez odpowiedniej ilości snu. Kiedyś przeczytałam, że człowiek powinien przesypiać min.8 godzin, aby jego organizm się zregenerował i był wypoczęty. Hm zastanawiam się w takim razie jak udaję mi się jeszcze funkcjonować, bo od 2,5 miesiąca nie przespałam ciągiem dłużej niż sześciu godzin. I było to raz, kiedy mój syn popełnił rekord w długości snu. Czas leci, a jemu jak do tej pory rekordu pobić się nie udało i nie ukrywam, że czekam na tą chwilę z utęsknieniem. Głęboko wierzę, że powoli się do niej zbliżamy. Jak na tak znikomą ilość snu w ciągu doby, to funkcjonowanie idzie mi całkiem dobrze. Zmęczenie zaczynam odczuwać dopiero późnym popołudniem, choć i to nie zawsze.

2# można być tak czujnym podczas snu. Kiedyś nie było mnie w stanie obudzić NIC. Domofon, pukanie do drzwi. Generalnie gdybym nie pamiętała o zamykaniu drzwi, mogliby mnie wynieść razem z łóżkiem, albo co najmniej opędzlować chatę. Mając małe dziecko, po pierwsze zapomniałam co to jest głęboki sen, a po drugie kiedy już śpię słyszę każdy szmer, wiercenie się mojego szkraba w łóżeczku czy prychnięcie. Nie zapomnę, jak w jedną z pierwszych nocy w domu po wyjściu ze szpitala, synek zaczął wydawać dźwięki jakby się krztusił, a ja zerwałam się na równe nogi i w momencie stałam nad łóżeczkiem. Mąż się śmiał, że szybko wróciłam do formy, a do mnie dopiero później dotarło, że przecież mam szwy i powinnam bardziej na siebie uważać.

3# można robić kilka rzeczy na raz. Chociaż jako singielce mi się to zdarzało, ale jako mama opanowałam tą sztukę do perfekcji. Niejednokrotnie zdarza mi się jednocześnie gotować obiad, w międzyczasie zabawiając syna i wyjmując pranie, żeby za chwilę je rozwieszać śpiewając mu kołysanki. Dodam, że jako perfekcjonistka ze skłonnością do pedantyzmu, owe czynności i inne wykonuję z należytą starannością, a nie „po łebkach.”

4# można wydobyć z siebie takie pokłady cierpliwości. Mnie jej zdecydowanie brakowało, ale kiedy zostałam mamą, okazało się, że mam jej całkiem sporo. Przynajmniej tyle ile potrzebuję do mojego syna 😉

5# można tak polubić spacery. Kiedyś rzadko zdarzało mi się wyjść na spacer, ot, tylko po to żeby się przejść parkowymi alejkami. Małżonek też się nie kwapił, więc wybieraliśmy inne formy spędzenia wolnego czasu. W momencie zakupu dyliżansu dla naszego panicza, nie mogłam się wprost doczekać spacerków z wózkiem.  To nic, że w perspektywie miałam wizję znoszenia wózka z 2 piętra, a potem ponownego jego wniesienia. I mimo, że mój dzieć nie zawsze jest spokojny na spacerach, a czasem wracam do domu z wyjącą syreną, to i tak łażę na te spacery, nie odpuszczam!

6# można godzinami rozprawiać o swoim dziecku. Każdy temat jest dobry. Spanie, pierwszy uśmiech, nowy dźwięk czy ilość zrobionych w ciągu dnia kup. Nadaję zatem przyjaciółkom o nowych umiejętnościach syna, albo dzwonie do mamy, która rozpływa się nad wnukiem i pieje z zachwytu tak samo jak ja.

Zapewne jeszcze wielu rzeczy nie ogarniam, a niektóre wyjdą dopiero za jakiś czas. Wiem tylko, że macierzyństwo to wyzwanie, do którego podchodzę intuicyjnie i naturalnie. Każdego dnia poznaje nowe jego uroki i bolączki. I każdego dnia dowiaduję się więcej o sobie, co mogę, a czego mi jeszcze brakuje. Nad tym drugim ciągle pracuje i mam nadzieję stawać się lepszą.

3 thoughts on “Będąc mamą nie wiedziałam, że…

  1. Ja akurat nigdy nie spałam zbyt wiele, za to zawsze robiłam 10 rzeczy na raz i uwielbiałam spacery. Cierpliwości też mi raczej nie przybyło, a o dziecku staram się nie rozmawiać więcej, niż to konieczne, kiedy wychodzę gdzieś sama i bez jego towarzystwa. Pozornie więc nic się u mnie nie zmieniło – a jednak zmieniło się WSZYSTKO !

  2. Podpisuję się wszytkimi kończynami, pod wszystkim! Mam identycznie, moja córka ma już 20 miesięcy, a ja wciąż zauważam nowe rzeczy, które wcześniej mi się nie przytrafiały. A jak fajnie wytykać palcami mrówki w piaskownicy, zobaczysz 🙂

    1. Skoro tak mówisz to czekam z niecierpliwością 😀 podejrzewam, że każdego dnia coraz to nowe rzeczy i czynności będą mnie pozytywnie zaskakiwać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *